Powrót Solidarni z najmłodszymi ofiarami wojny – Gmina Radomyśl nad Sanem z pomocą dla dzieci z Charkowa


W dniach 3–4 lipca 2025 r. Gmina Radomyśl nad Sanem przeprowadziła kolejną misję humanitarną na Ukrainie. Tym razem pomoc trafiła do regionu Karpat, gdzie na wakacyjnym wypoczynku przebywa grupa dzieci z rejonów objętych wojną – głównie z okolic Charkowa.

W ramach inicjatywy przekazano żywność, warzywa, zabawki i upominki, które zapewniły pełne wyżywienie oraz dodatkowe atrakcje podczas 14-dniowego turnusu. Całe przedsięwzięcie zostało zrealizowane przy wsparciu Biura Posła na Sejm RP Zbigniewa Chmielowca, Caritas Diecezji Sandomierskiej oraz Spółdzielczej Mleczarni „Spomlek” z Radzynia Podlaskiego. Transport darów zawieźli na miejsce bezinteresownie wolontariusze: Mariusz Rybka, Michał Benet oraz Robert Bąk – koordynator akcji.

Pomoc skierowana była do 25 dzieci w wieku 7–17 lat, znajdujących się pod opieką Sióstr Małych Misjonarek, które prowadzą Dom Nadziei w pobliżu Charkowa. Od lat siostry pomagają rodzinom dotkniętym ubóstwem, a teraz, w czasie wojny, ich misja nabrała jeszcze większego znaczenia. Organizacja wypoczynku w Karpatach to dla dzieci szansa na chwilę spokoju, zabawy i beztroski – rzeczywistość, którą brutalnie odebrała im wojna.

Nasze działania mają konkretny cel – chcemy docierać z pomocą tam, gdzie jest najbardziej potrzebna. Te dzieci nie tylko doświadczyły rodzinnych dramatów, ale też każdego dnia żyją w cieniu wojennego zagrożenia. Dzięki wspólnemu wysiłkowi wielu ludzi dobrej woli mogliśmy podarować im choć odrobinę normalności – mówi Jan Pyrkosz, wójt Gminy Radomyśl nad Sanem. – Planujemy kontynuować te działania. W przyszłym roku chcielibyśmy zaprosić dzieci z Ukrainy na wakacje do naszej gminy. Liczymy na wsparcie sponsorów i wolontariuszy, bo razem możemy zdziałać więcej.

Ta misja to dowód na to, że solidarność nie zna granic. Dzięki wspólnej pracy samorządu, organizacji społecznych i prywatnych darczyńców, pomoc trafiła dokładnie tam, gdzie była najbardziej potrzebna. Gmina Radomyśl nad Sanem pokazuje, że nawet lokalna społeczność może mieć realny wpływ na losy dzieci dotkniętych wojną.


Galeria zdjęć